Miejsca poza utartym szlakiem w Norwegii – gdzie wypoczniesz i unikniesz tłumów turystów?

Zwiedzanie Redaktor: Adrianna (Korektor: Adrianna), , , ,

Norwegia to nie tylko Preikestolen, Geirangerfjord i Bergen, które każdego lata przyciągają tłumy turystów. Prawdziwy charakter tego kraju zaczyna się jednak tam, gdzie kończą się główne trasy, a fiordy i wybrzeża stają się ciche i niemal puste. Właśnie w mniej znanych regionach Norwegii można doświadczyć surowej natury bez filtrów: bez kolejek na szlakach, bez tłumów i bez pośpiechu. To podróż w stronę miejsc, które wciąż funkcjonują na własnych zasadach — bliżej natury, lokalnych społeczności i autentycznego rytmu życia.

Zaplanuj swoją podróż

Skorzystaj z Booking.com gdzie znajdziesz najlepsze hotele i apartamenty

Potrzebujesz samochodu podczas wakacji, zarezerwuj z Discovercars.com

Ciebie to nic nie kosztuje, a ja pozyskam środki na następne artykuły. Z góry Ci dziękuję!

Helgelandskysten – archipelag tysiąca wysp pod kołem podbiegunowym

Jeśli marzysz o spektakularnych krajobrazach północnej Norwegii, ale bez tłumów charakterystycznych dla Lofoty, warto skierować uwagę na wybrzeże Helgeland. Ten mniej znany region w południowej części Nordlandu oferuje wszystko, z czego słynie Norwegia: monumentalne góry wyrastające prosto z morza, dzikie fiordy, niewielkie rybackie osady i setki rozsianych po oceanie wysp — ale w znacznie spokojniejszym wydaniu.

Najlepszym sposobem na odkrywanie regionu jest legendarna trasa Kystriksveien (RV17), uznawana za jedną z najpiękniejszych dróg widokowych w Skandynawii.

Szlak prowadzi przez sieć mostów, promów i nadmorskich dróg, przecinając krajobraz złożony z ponad 14 tysięcy wysp i wysepek. To właśnie tutaj Norwegia pokazuje swoje najbardziej surowe i autentyczne oblicze.

Panorama zmierzchu nad wyspą Tomma w regionie Helgeland w północnej Norwegii. Światło zmierzchu widziane ze szczytu Smaltinden na wyspie Luröy. Światło północy nad norweskim archipelagiem u wybrzeży Arktyki. Fiord górski w Norwegii w wysokiej rozdzielczości.
Panorama zmierzchu nad wyspą Tomma w regionie Helgeland w północnej Norwegii. Światło zmierzchu widziane ze szczytu Smaltinden na wyspie Luröy, licencja: shutterstock/By Pavel Larsson

Prawdziwy klimat Helgelandu najlepiej poczuć jednak po opuszczeniu stałego lądu. Lokalne promy łączą niewielkie społeczności żyjące na wyspach takich jak Lovund czy Træna. Lovund słynie z jednej z największych kolonii maskonurów w Norwegii — każdego roku tysiące tych charakterystycznych ptaków wracają tutaj na lęgi, przyciągając miłośników natury i fotografii. Z kolei Træna, uznawana za jedną z najstarszych osad rybackich w kraju, zachwyca połączeniem surowego krajobrazu i lokalnej kultury. To właśnie tutaj odbywa się wyjątkowy festiwal muzyczny organizowany we wnętrzu skalnej jaskini Kirkhelleren.

Jednym z najbardziej niezwykłych miejsc regionu jest również Torghatten — góra z ogromnym naturalnym tunelem przebijającym masyw na wylot. Według nordyckich legend otwór miał powstać po strzale trolla, choć geolodzy tłumaczą go działaniem lodowców i erozji sprzed tysięcy lat. Warto odwiedzić także archipelag Vega, wpisany na listę UNESCO dzięki wielowiekowej tradycji hodowli kaczek edredonowych. To właśnie z ich niezwykle cennego puchu powstają jedne z najdroższych kołder świata.

Helgeland to Norwegia dla osób, które chcą zobaczyć więcej niż najpopularniejsze pocztówkowe kadry. Region zachwyca ciszą, przestrzenią i bliskością natury, której w wielu bardziej znanych miejscach zaczyna dziś po prostu brakować.

Hjørundfjorden – malowniczy fjord Alp Sunnmøre

Większość turystów odwiedzających region Møre og Romsdal kieruje się prosto do Geiranger, wpisanego na listę UNESCO. Jednak zaledwie kilkanaście kilometrów dalej, oddzielony potężnymi masywami górskimi, znajduje się Hjørundfjorden. To fiord, który w przeciwieństwie do swojego sławnego brata, zachował niemal nienaruszony spokój. Otaczają go strzeliste, ośnieżone szczyty Alp Sunnmøre, które osiągają wysokość ponad 1500 metrów, opadając pionowo do ciemnej wody.

Region Sunnmøre to jedna z tych części Norwegii, gdzie turystyka wciąż ma bardziej lokalny i spokojny charakter. Zamiast wielkich kurortów dominują tu niewielkie miejscowości ukryte między fiordami i stromymi górami, a podróż przez region przypomina bardziej powolną eksplorację niż klasyczne „zaliczanie atrakcji”.

Widoki na fiord Hjørundfjorden ze szlaku na grzbiecie Urke (Urkeega), Møre og Romsdal, Norwegia
Widoki na fiord Hjørundfjorden ze szlaku na grzbiecie Urke (Urkeega), Møre og Romsdal, Norwegia, licencja: shutterstock/By Marisa Estivill

Jednym z najbardziej klimatycznych miejsc jest wieś Øye, położona nad wąskim odnogą Hjørundfjordu. To właśnie tutaj znajduje się historyczny Hotel Union Øye — legendarny hotel z końca XIX wieku, który od lat przyciągał europejską arystokrację, podróżników i pisarzy. Drewniany budynek otoczony górami wygląda dziś niemal tak samo jak ponad sto lat temu, a jego wnętrza zachowały atmosferę dawnych wypraw po Skandynawii.

Największym magnesem regionu pozostaje jednak natura. Nad fiordami dominują strome szczyty Alp Sunnmøre, a jednym z najbardziej spektakularnych jest Slogen. Trasa na szczyt jest wymagająca, ale widok na rozgałęzione fiordy i niemal pionowe ściany górskie uchodzi za jeden z najlepszych w całej Norwegii. Co ważne, nawet latem można tu wciąż znaleźć szlaki pozbawione tłumów, co dziś staje się coraz większą rzadkością w najbardziej znanych częściach kraju.

To właśnie w takich miejscach najlepiej widać norweskie podejście do natury i ideę friluftsliv — stylu życia opartego na prostocie, ciszy i regularnym kontakcie z dzikim krajobrazem, z dala od komercyjnych atrakcji i pośpiechu.

Røros – „żywa historia” i kultura Saamów w sercu gór

Norwegia kojarzy się głównie z fiordami i nadmorskim krajobrazem, ale zupełnie inne oblicze kraju można odkryć w historycznym Røros, położonym wysoko w górzystym interiorze. To jedno z najlepiej zachowanych drewnianych miast w Skandynawii i jednocześnie jedno z najbardziej klimatycznych miejsc w całej Norwegii. Dawna osada górnicza została wpisana na listę UNESCO dzięki unikalnej zabudowie z XVII i XVIII wieku oraz wyjątkowo dobrze zachowanemu układowi urbanistycznemu.

Røros – gmina w Norwegii, w hrabstwie Trøndelag.rKościół w Røros jest kościołem parafialnym Kościoła Norwegii w gminie Røros.
Røros – gmina w Norwegii, w hrabstwie Trøndelag, licencja: shutterstock/By Jelena Safronova

Røros nie przypomina jednak muzeum pod gołym niebem. Wciąż działa tu lokalne rzemiosło, niewielkie sklepy, kawiarnie i rodzinne restauracje, a charakterystyczne drewniane domy z ciemnymi fasadami nadal są normalnie zamieszkane. Centralnym punktem miasta pozostaje monumentalny kościół Røros Kirke, górujący nad historyczną zabudową i przypominający o dawnym znaczeniu miasta jako jednego z najważniejszych ośrodków wydobycia miedzi w Norwegii.

Region od wieków związany jest również z kulturą Saamów i hodowlą reniferów. W okolicznych górach do dziś funkcjonują tradycyjne tereny wypasu. Natomiast lokalna kuchnia mocno opiera się na regionalnych produktach — mięsie renifera, rybach z górskich jezior czy wyrobach z dzikich jagód i miodu.

Booking

Senja – arktyczna oaza „Norwegii w pigułce”

Podczas gdy większość turystów ląduje w Tromsø i natychmiast kieruje się na Lofoty, wyspa Senja pozostaje wciąż niedocenianą perłą Północy. Często nazywana jest „Norwegią w pigułce”, ponieważ na jej stosunkowo niewielkim obszarze znajdziemy wszystkie charakterystyczne elementy norweskiego krajobrazu. Są to piaszczyste plaże o turkusowej wodzie przypominające Karaiby, ostre granitowe szczyty oraz gęste lasy sosnowe.

Zachodnie wybrzeże wyspy to spektakularne fiordy wcinające się w ląd, z których najbardziej znany to Ersfjord z charakterystycznymi szczytami Okshornan, zwanymi „zębami diabła”.

Senja to raj dla miłośników fotografii i architektury nowoczesnej zintegrowanej z naturą. Taras widokowy w Bergsbotn to przykład tego, jak norwescy projektanci potrafią podkreślić piękno krajobrazu, nie dominując nad nim. Jednak to, co najcenniejsze na Senji, to cisza w wioskach rybackich takich jak Mefjordvær czy Husøy. Ta ostatnia położona jest na małej wysepce połączonej z lądem jedynie wąską groblą. Domy są tu przywiązane stalowymi linami do podłoża, aby chronić je przed potężnymi wichurami znad oceanu. Na wyspie znajduje się także Park Narodowy Ånderdalen. Chroni ponad stuletnie lasy sosnowe i rozległe torfowiska, będące ostoją dla rzadkich gatunków ptaków i dzikich reniferów. To idealne miejsce na wielodniowy trekking bez ryzyka spotkania dużych grup turystycznych.

Rjukan – dziedzictwo przemysłowe i bitwa o energię

W południowej Norwegii, w wąskiej dolinie regionu Telemark, leży Rjukan. To miejsce niezwykłe ze względów inżynieryjnych i historycznych. Miasto powstało jako modelowa osada dla pracowników zakładów Norsk Hydro i jest podręcznikowym przykładem idealnego miasta przemysłowego z początku XX wieku. Ze względu na swoje położenie w głębokim cieniu gór, zimą do Rjukan nie dociera światło słoneczne. Rozwiązano to w sposób pionierski: na zboczu góry zamontowano olbrzymie lustra (Solspeilet), które odbijają promienie słońca bezpośrednio na główny rynek miasta.

Norweskie miasto Rjukan, które przez większość roku pozostawało w cieniu. Góra Gaustadtoppen górująca nad miastem
Norweskie miasto Rjukan, które przez większość roku pozostawało w cieniu. Góra Gaustadtoppen górująca nad miastem, licencja: shutterstock/By Ungrim

Dla pasjonatów historii Rjukan to przede wszystkim elektrownia Vemork. To właśnie tutaj podczas II wojny światowej rozegrała się jedna z najważniejszych akcji sabotażowych. Chodzi o bitwa o ciężką wodę, która uniemożliwiła III Rzeszy prace nad bronią atomową. Dziś Vemork to fascynujące muzeum techniki i ruchu robotniczego.

Z kolei miłośnicy natury docenią Rjukan jako bramę do Hardangervidda – największego płaskowyżu górskiego w Europie. Można tam wjechać najstarszą w Europie Północnej kolejką linową Krossobanen, wybudowaną w 1928 roku specjalnie dla mieszkańców, by mogli zimą „wyjechać do słońca”. To stąd ruszają szlaki w bezkresną głuszę. Przy odrobinie szczęścia można spotkać stada dzikich reniferów, największe w tej części kontynentu.

Podsumowanie – dlaczego warto zejść z utartego szlaku w Norwegii?

Norwegia to kraj, który hojnie nagradza ciekawość i odwagę w planowaniu podróży. Rezygnując z najbardziej obleganych punktów na mapie, nie tracisz nic z jej piękna. Jedynie zyskujesz to, co w dzisiejszych czasach stało się towarem luksusowym. Chodzi o przestrzeń, ciszę i poczucie odkrywania czegoś wyjątkowego. Miejsca takie jak Helgeland, Senja czy Røros pozwalają zrozumieć, że skandynawski styl życia to przede wszystkim szacunek do natury. Co więcej, wybierając te nieoczywiste kierunki, wspierasz lokalną gospodarkę i chronisz unikalne ekosystemy przed degradacją wynikającą z nadmiernej turystyki.

Czytaj także: Oslo czy Bergen – które miasto wybrać? Porównanie atrakcji, cen i klimatu

Autorka: Magdalena Łydka – miłośniczka podróży, szczególnie tych na Bałkany. Copywriterka specjalizująca się w tematyce podróżniczej, która pracę w korporacji zastąpiła tworzeniem stron internetowych i podróżowaniem. Każdą wolną chwilę spędza w podróży z dobrą książką i notesem. Autorka kilku ebooków o Chorwacji, Bałkanach i Półwyspie Apenińskim. Ulubione miejsce do pracy: wyspa Korčula w Chorwacji.

Drogi Czytelniku, nie jesteśmy nieomylni, ale staramy się, aby nasze artykuły były wartościowe i dawały satysfakcję Czytelnikom. Jeśli znajdziesz błąd w artykule, będziemy Ci niezmiernie wdzięczni za poinformowanie nas o nim na adres: redakcja@medialive.pl
Preikestolen czy Trolltunga? Porównanie trudności szlaków i przygotowanie dla rodzin

Preikestolen czy Trolltunga? Porównanie trudności szlaków i przygotowanie dla rodzin

Jakie filmy kręcono w Norwegii?

Jakie filmy kręcono w Norwegii?

Dodaj komentarz